Moje rodzinne miasto. Ostatnimi czasy, zaglądam tutaj bardzo często i odkrywam uroki tego miasta. Jest w nim jakaś magia. Magia której nie zauważałem przez 21 lat, gdy tutaj mieszkałem. Ostatnio usłyszałem coś takiego: "Przemyśl jest jak taki mały Kraków". Faktycznie coś w tym jest. Szkoda tylko, że do Przemyśla przyjeżdża tak mało turystów, bo naprawdę jest co oglądać. Mam nadzieję, że moje zdjęcia zachęcą niektórych z Was do zwiedzenia tego miasta. Gdy już tutaj będziecie, to zaglądnijcie do małej pizzerii na ulicy Franciszkańskiej. Tylko tam zjecie pizzę po przemysku - pizzę z kaszą gryczaną. Jedyna w swoim rodzaju. Tak więc serdecznie zapraszam do Przemyśla :-) Aha... nie zapomnijcie aparatów fotograficznych, bo w okolicy jest masa miejsc do robienia zdjęć.